piątek, 5 kwietnia 2013

Schronisko na Hrobaczej Łące

Schronisko na Hrobaczej Łące


Schronisko na Hrobaczej Łące


Schronisko na Hrobaczej Łące znajduje się z Beskidzie Małym, tuż pod szczytem Hrobaczej Łąki (828m). Jest to małe, specyficzne, prywatne schronisko. Oprócz sali jadalnej mieści się w nim kaplica. Schronisko posiada 35 miejsc noclegowych. Obecnie figuruje również pod nazwą Dom Turystyczno-Rekolekcyjny "Hrobacza Łąka".


Kontakt:
tel. +48 505 148 794

Coś z historii...
Początki schroniska sięgają lat 30. XX wieku, kiedy powstało ono jako prywatny obiekt, właścicielami była rodzina Dorzaków. 
Chata została następnie przekształcona przez niemiecką organizację turystyczną Beskiden-Verein w stację turystyczną. Funkcjonowała ona również podczas II wojny światowej. 
Jan Dorzak, właściciel schroniska w 1944 roku poległ na froncie, co spowodowało, że schroniskiem zajęły się jego siostry. Chata stanowiła podczas wojny ostroję dla radzieckiego spadochroniarza, który złamał nogę, wychowało się tam również żydowskie dziecko. Na czas wojny w schronisku ukryto obrazy Kossaka.
Po zakończeniu wojny schronisko działało jako stacja turystyczna PTTK.
W roku 1973 schronisko zostało sprzedane Rudolfowi Baścikowi (którego symboliczny nagrobek znajduje się obecnie obok schroniska), który obiekt rozbudował. Efekty możemy podziwiać do dziś.









Sieć szlaków:

- czerwony z Bielska-Białej Straconki przez Gaiki, Groniczki i przełęcz u Panienki, Hrobaczą Łąkę, a następnie schodzący do Zapory w Porąbce,
- żółty prowadzący z Kóz przez Przełęcz u Panienki, Hrobaczą Łąkę, schodzący do Żarnówki.

  • Z Bielska-Białej Straconki ↑2:30h ↓ 1:50h
  • Z Zapory w Porąbce ↑2:15h ↓1:30h
  • Z Żarnówki ↑1:55h ↓1:10h
  • Z Kóz ↑1:40h ↓1:05h

Parę zdjęć...

Schronisko na Hrobaczej Łące
Schronisko od strony wejścia




Schronisko na Hrobaczej Łące - kaplica
Kaplica w schronisku


Widok sprzed schroniska na Hrobaczej Łące
Widok sprzed schroniska na Hrobaczej Łące na południe


Pieczątka:



Schronisko na Hrobaczej Łące - pieczątka



Nasze opinie:

Hemli:
W tym schronisku za każdym razem bywam przelotem. Z racji tego, że Hrobaczą Łąkę widzę z okna, nie miałam nigdy okazji zatrzymać się tam na nocleg i to się pewnie nie zmieni :) Miejsce dość specyficzne - przede wszystkim dlatego, że jest to prywatne schronisko, czasem bywa tam bardzo "rodzinnie", a żeby tego było mało, ma całkiem ciekawą historię :) Można za to zjeść tam smaczną jajecznicę i naprawdę odpocząć, bo okolica jest bardzo spokojna. To miejsce zawsze będę kojarzyć z relaksującymi, lekkimi beskidzkimi spacerami. Polecam każdemu, kto lubi takie odludne, nieco zapomniane miejsca w naszych Beskidach :)
Wszystkim odwiedzającym tamto miejsce polecam rozejrzeć się dobrze po ścianach jadalni - uzbierała się tam całkiem ładna galeria :)