piątek, 5 kwietnia 2013

Štefanova 535

Štefanova 535


Štefanova 535



Štefanova 535 to urocza chata z miejscami noclegowymi położona w sercu krywańskiej części Małej Fatry, we wsi Štefanova, u stóp Vel'kego Rozsutca, praktycznie obok żółtego szlaku prowadzącego do polany Podžiar oraz zielonego - prowadzącego do Kremennej Doliny. Jest to prywatna baza noclegowa prowadzona przez przemiłą Panią Kochovą. Posiada miejsca noclegowe w pokojach dwu-, lub więcej osobowych, dostęp do bardzo dobrze wyposażonej kuchni na tym samym piętrze (dla gości dostęp do lodówki, kuchenki), małego tarasu (z pięknym widokiem na główną grań Małej Fatry) oraz oczywiście - łazienki. Przed chatą jest możliwość zaparkowania samochodu, w ogrodzonej części. Na podwórku znajduje się również zadaszona altana z rusztem w kominku, stolikiem, ławkami - świetne miejsce na wieczorną posiadówkę dla nawet większej grup osób. Oczywiście z możliwością rozpalenia ogniska i grillowania. W chacie jest bardzo spokojnie, pokoje przytulne, klimatyczne. Miejsce w sam raz dla tych, którzy szukają raczej tańszego noclegu u stóp gór i nie oczekują telewizora plazmowego w pokoju :)
W naszym przypadku nie było konieczne dokonywanie przedpłaty wraz z rezerwacją. Być może w przypadku dłuższych pobytów/większej liczby osób przedpłata byłaby wymagana, ale to tylko nasze spekulacje :)

Kontakt:
tel. +421904939339
e-mail:  v.koch@jkv.sk
Strona chaty na facebooku

Jak się tam dostać?
Štefanova jest małą wioską, ale kursują tam regularnie autobusy z Žiliny. Jest ich parę na dzień, rozkład jazdy można sprawdzić tutaj. Autobusy zatrzymują się na parkingu, skąd do chaty jest już dosłownie parę minut na nogach. O wskazanie drogi polecam pytać Pana Parkingowego - najlepiej od razu wspomnieć, że szuka się domu pani Kochovej :)


Chata oznaczona czerwoną kropką. Po lewej widoczny parking, na który przyjeżdżają autobusy.


Sieć szlaków:

Sieć szlaków ze Štefanovej jest bardzo bogata. Możliwości spacerów po często krzyżujących się szlakach i rozchodzących po otaczających wioskę graniach i dolinach są trudne do opisania. W zasięgu 2 godzin od wyjścia z domu jest kilkanaście odcinków szlaków, które można przechodzić w różnych wariantach. Spacerując z mapą Małej Fatry z 2009 natknęliśmy się również na szlak w okolicach Hornych Dierów nienaniesiony na mapę:) Przytaczamy zatem tylko szlaki wychodzące z wioski oraz kilka naszych propozycji.


- żółty szlak ze Štefanovej w kierunku północnym, dalej przez Boboty lub Horne Diery,
- niebieski szlak do Chaty na Gruni, dalej na Połudnovy Groń i grań główną, albo do Chaty Vratnej, 
- zielony szlak na sedlo Medziholie, dalej na Velky Rozsutec lub na Stoh,
- zielony szlak na północny wschód prowadzący na sedlo Medzirozsutce z ominięciem Hornych Dierów.

  • Maly Rozsutec (przez Horne Diery): ↑2:10 h, ↑720 m (szlak z wieloma drabinkami, łańcuchy przed szczytem, przez Horne Diery szlak jednokierunkowy)
  • Velky Rozsutec (przez sedlo Medziholie):  ↑2:45 h, ↓2:20 h, ↑↓985 m (odcinek sedlo Medziholie -Velky Rozsutec - sedlo Medzirozsutce są zamknięte w okresie wiosennym)
  • Velky Krivań (przez Południowy Gruń): ↑4:10 h, ↓3:15 h, ↑↓1290 m (suma podejść)

Możliwości szlakowe jeszcze bardziej się powiększają po przejechaniu do Chaty Vratnej. Parking przy Chacie Vratnej bezpłatny.



Parę zdjęć:


Z Panią Kochovą, która była na tyle miła, że nawet zrobiła sobie z nami zdjęcie pamiątkowe

Hemli:
Świetne miejsce! Znalazłam je przypadkiem w internecie, zarezerwowałam noclegi właściwie na zasadzie eksperymentu (nie wiedziałam co, gdzie i jak, wiedziałam tylko, że w Stefanovej), a jak przyjechaliśmy na miejsce, bardzo miłe zaskoczenie. Po pierwsze, chata urocza, dwuosobowy pokoik był przytulny. Ucieszyliśmy się też na widok prawdziwej kuchni (tym bardziej, że w nieodległej Terchovej był Lidl;) ) i łazienki (po 2 dniach mycia się w górskim potoku :) ). A poza tym Pani Kochova jest bardzo serdeczną osobą i (jak większość Słowaków) pozytywnie nastawioną do Polaków :) Noclegi były w dobrej cenie, co na pewno jest sporym plusem. I tak jak też napisali na swojej stronie - tam się wraca. My z pewnością do Stefanovej 535 niejeden raz wrócimy :)

Wojtuś:
Za niewygórowaną jak na Słowację warunki mamy bardzo przyjemną chatkę z podwórkiem, możliwością grillowania pod dachem przy ogniu z kominka oraz spacerowania graniami Małej Fatry wręcz do woli - trudno w okolicy znaleźć nieszlakowane grzbiety. Góry częściowo mają tatrzański, skalisty charakter, co robi ze Stafanovej doskonałą alternatywę na okresy zatłoczeń w Tatrach (i w takiej majówce nie grzęźniemy w ciężkim, mokrym śniegu). Pokoje bez zarzutów, mikrofala w kuchni świadczy o jej większym standardzie niż wymagania turysty:) Cieszę się, że długi weekend majowy spędziłem tam, a nie w Tatrach.