piątek, 16 maja 2014

Trochę o żywiole w górach

Witamy ponownie!
Pewnie większość z Was śledzi teraz to, co dzieje się w południowej części kraju - we wszystkich częściach Tatr ogłoszono 3. stopień zagrożenia lawinowego, a żeby było mało, oprócz intensywnych opadów śniegu... pierońsko wieje.

TPN informuje o zamknięciu niektórych szlaków w dolinach z powodu intensywnych opadów. HZS informuje o sporym zagrożeniu lawinowym, w Dolinie Żarskiej po zejściu lawiny z Przysłopu przejście doliną nie jest możliwe. Podobnie może wyglądać sytuacja w innych miejscach. Odradza się jakiekolwiek wyjścia w góry.

Żywioł po raz kolejny pokazuje swoją wyższość. Mamy nadzieję, że po tym, co się teraz wysoko dzieje zniszczeń nie będzie. Tematycznie, w dzisiejszej relacji też prezentujemy siłę żywiołu - być może właśnie tak, jak na naszych zdjęciach jest teraz gdzieś wysoko.

Zapraszamy na kolejną część naszego majowego cyklu pt. Po beskidzkich ścieżkach.
Tym razem prezentujemy relację z wycieczki w tajemnicze pasmo Skoruszyńskich Wierchów. Podczas wędrówki wiosna zamieniła się w całkiem śnieżną zimę... Z resztą, zobaczcie sami ;)







W dziale Topografia Tatr pojawił się nowy obiekt, na którym pewnie większość z Was była, ale niekoniecznie zwracała na niego uwagę, a mianowicie - Boczań. Odwiedzany podczas wędrówek na Karczmisko z Kuźnic skrywa drobną tajemnicę, a mianowicie - piękny widok na Długi Giewont.









Na dzisiaj to wszystko. Co do weekendu - wszystkim, którzy myślą o górach polecamy raczej spędzić go w domu, przy gorącej herbacie nad mapą i zająć się planowaniem kolejnych wycieczek :)

7 komentarzy:

  1. No niestety niż Genueński robi swoje :/
    Ale w przyszłym tygodniu wg. prognoz ma być lepiej. :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już następne weekendy planujemy:)

      Usuń
  2. Widziałam właśnie dzisiaj filmik z doliny Chochołowskiej. Lepiej tam teraz spływy kajakowe urządzać, niż piesze wycieczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety - miejmy nadzieję, że nie wyrządzi to większych szkód... :/

      Usuń
  3. Z żywiołami jeszcze nikt nie wygrał. Mam nadzieję, że ostatnie warunki pogodowe dużych szkód nie narobią. Zimowy halny położył już tyle drzew, że najbliższe kilkanaście lat będzie się las odradzał. Dolina Żarska po śnieżnej lawinie nie ma praktycznie drzew na niektórych stokach - stąd nie dziwie się, że tam lawiny błotne zeszły. Duże połacie i gdzieś ta woda musi z nich zejść. I takie pytanie: wolontariusze będą pomagać w sprzątaniu w Tatrach (wiadomo: w miarę swoich możliwości) czy to należy do działań TPN-u?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to wolontariusze czasem wykonują jakieś prace porządkowe poza sprzątaniem szlaków np. w ramach pomocy leśniczemu, czy tam przy budowaniu mostków na potokach, ale myślę, że dość rzadko. No i raczej na terenie/w okolicy szlaków turystycznych. Prace w miejscach niedostępnych turystycznie należą tylko do pracowników TPNu :)

      Usuń
  4. Ostatnie deszcze przyniosły wiele strat, wyceniono je na ok 3 mln złotych. To niewyobrażalne co żywioł może zrobić... niestety nikt z nim jeszcze nie wygrał. Mam nadzieję, że szkody zostanę zlikwidowane i to w sposób jak najmniej inwazyjny dla pięknych Tatr :)

    OdpowiedzUsuń