niedziela, 14 września 2014

Białowodzkie opowieści

Witamy po dość długiej przerwie. Za nami urlop, podczas którego postanowiliśmy opuścić Karpaty i zawitaliśmy w zupełnie nowe tereny - odwiedziliśmy wymarzoną Norwegię i przy okazji Góry Skandynawskie. Wróciliśmy oczarowani, a wrażeniami z naszej autostopowej podróży oczywiście się z Wami w odpowiednim czasie podzielimy ;)


Jesteśmy Wam winni dokończenia naszej wycieczki po Dolinie Białej Wody. Ostatnim razem powróciliśmy z grani Młynarza z zamiarem nocowania na Taborisku. Jednak po namyśle wyruszyliśmy wieczorem szlakiem w górę. A dokąd? O tym przeczytacie w relacji z następnego dnia naszej wycieczki przez Gerlachowskie Spady.




Dział Topografia Tatr poszerzyliśmy o nową dolinkę czy tam kocioł - Kaczy Bańdzioch. Oczywiście w nawiązaniu do relacji.












To na dzisiaj tyle. Do zobaczenia w górach!