środa, 5 marca 2014

O Beskidzkiej jesieni...

W zeszłym tygodniu poza tym spotkała nas bardzo miła niespodzianka. Zostaliśmy bowiem poleceni na zaprzyjaźnionej stronie - Wieczna Tułaczka. Bardzo dziękujemy za taki miły gest i również polecamy zajrzeć na stronę Magdy, na której kryje się sporo tatrzańskich (i nie tylko) :)

Tymczasem pozwalamy sobie jeszcze raz powrócić do jesieni, tym razem odskoczymy od tematyki tatrzańskiej i zabieramy Was na beskidzką przechadzkę po dwóch Beskidach: Żywieckim i Małym. Będzie prawie-Babia Góra z widokiem na coś więcej i kolorowa jesień na Magurce Wilkowickiej.




W dziale Schroniska górskie w związku z relacją pojawiło się kolejne beskidzkie schronisko - mowa tutaj o sympatycznym Schronisku PTTK na Magurce Wilkowickiej.











W dziale Nasza górska biblioteczka zamieściliśmy opis książki  Arona Ralstona 127 Godzin - opowieści o amerykańskim wspinaczu, dla lubujących się w ekstremalnych doznaniach i nie tylko.


Ostatnimi czasy wiosenne porządki zdają się mieć miejsce nie tylko w ogródku i mieszkanku, ale i też w głowie. Zapracowani, jakoś mniej mamy ostatnio czasu na bloga - bywa i tak, za co jak po małej przerwie znowu zasiądziemy do zdjęć, notek i panoram, przyjemność z tego będzie jeszcze większa :)


Następnym razem zabierzemy Was na wycieczkę do najstarszego parku narodowego w Polsce - czyli w Pieniny. A na koniec jeszcze mały, wiosenny akcent:


Dzisiaj wykiełkowały moje Szarotki Alpejskie! :)