niedziela, 19 października 2014

Jostedalsbreen, niezapomniany biwak


Wieje, prawda? Tyle można powiedzieć o ostatnich dniach w Tatrach. Mimo dobrej widoczności, ciepła, braku śniegu i oblodzeń, musi być coś, co zniechęci turystę w tym roku do  tatrzańskiej wycieczki. Przyszła więc pora na wiatr:)



*   *   *



My jednak dzisiaj mamy jeszcze okazję zaprosić Was na kolejną część opowieści o podróżach po Norwegii. Jak pamiętamy, zakończyliśmy opowieść po przejażdżce camperem gdzieś na drodze z miejscowości Gaupne w kierunku Jostedalsbreen, największego lodowca europejskiego, który zapragnęliśmy zobaczyć. Jest to już wieczór, nie wiemy jak daleko dojdziemy, zapowiada się więc biwak gdzieś nieopodal tej drogi ... Zapraszamy do czytania relacji pt. Mistyczny Jostedalsbreen.


Efektem ciężkiej pracy Hemli nad dość mało znanymi nam okolicami Tatr powstał kolejny obiekt topografii Tatr. Jest to dostępny turystycznie, wysoki i na pozór łatwy, a jednak skomplikowany topograficznie Sławkowski Szczyt


Zamieściliśmy również w Naszej Biblioteczce krótki opis mapy Tatr polskich wydawnictwa Compass.



*   *   *



Dając odpoczynek skandynawskim wojażom, w następnym odcinku Hemli-Co-Nowego zaprezentujemy nareszcie tatrzańską wycieczkę na jeden ze słowackich wysokotatrzańskich szczytów. Zapraszamy więc do zaglądnięcia do nas wkrótce i życzymy udanego poniedziałku i reszty tygodnia:-)