sobota, 22 czerwca 2013

Pożegnanie ze Słowacją, czyli majówkowa Mała Fatra


Meldujemy się po raz kolejny w "co nowego". Przez ostatnie dni w trudach i gorącu udało nam się w końcu dopisać naszą majówkową relację. A poza tym... Przeżyłam obronę i otrzymałam jakże zaszczytny tytuł Licencjata, a Wojtuś ukończył kolejny semestr bez komplikacji :) Ale mniejsza o tytuły - ulżyło jak cholera! W końcu możemy zasiadać do literatury tatrzańskiej, map... i bloga :) I zaplanować jakieś nowe wyjazdy.

____________________

Wracając jednak do Słowacji, przygotowaliśmy dwa ostatnie dni naszej majówki. Tym razem zabieramy Was w krywańską część Małej Fatry - będzie różnorodnie :)

Dla zainteresowanych (czy też niewtajemniczonych) - linki do wcześniej napisanych relacji z naszej fatrzańskiej majówki:





 Czwartego dnia naszej wycieczki odwiedziliśmy malofatrzańskie wodospady. Aura temu sprzyjała - Diery najlepiej chyba prezentują się zamglone :) A gdzie poszliśmy dalej? Zapraszamy do czytania relacji, która wyszła spod "pióra" Wojtusia :)











W ostatni dzień postanowiliśmy przespacerować się główną granią Małej Fatry. Tym razem było bardzo widokowo i pięknie :) Relację, tym razem napisaną przeze mnie przeczytać możecie tutaj.











Na koniec, zabierzemy Was na krótką wycieczkę do Hemli-zahradki, czyli mojego domowego ogródka. Będzie pikantnie i ziołowo. Sympatyków zieleninki zapraszamy :)




I tym razem to wszystko. Na kolejne opisy topograficzne, czy też nowe schroniska będziecie musieli poczekać do następnych wpisów - materiały są już w przygotowaniu, a tym razem wybraliśmy bardziej skomplikowany teren :) W kolejnym "co nowego" zabierzemy Was też w skałki podkrakowskie (i krakowskie) na małą wspinaczkę :)


Życzymy pogodnych, już letnich dni na szlaku! :)