niedziela, 8 marca 2015

Tatrzańskie powitanie zimy

TRASA I DZIEŃ:
Kuźnice -> Dolina Jaworzynka -> Przełęcz między Kopami -> Hala Gąsienicowa -> Czarny Staw Gąsienicowy -> Kozia Dolinka -> Zadni Granat -> powrót tą samą drogą


Koniec listopada. Tydzień po forumowej imprezie postanawiamy tym razem odwiedzić Tatry, dobrze znane nam okolice. A tam zima zagościła już na dobre.  Będzie to więc raczej fotorelacja:-)

Ruszamy wartkim krokiem z mroźnych Kuźnic. Tym razem przez Jaworzynkę.

Polana Jaworzynka

Giewont

Skupniów Upłaz i Nosal
Skupniów Upłaz i Nosal

Tatry Bielskie
Tatry Bielskie

Hala Gąsienicowa

Śniegu raczej mało, turystów też zbyt wielu nie widać.



Ruszamy w stronę Granatów.

Czarny Staw Gąsienicowy zimą
Czarny Staw Gąsienicowy

Zmarzły Staw

Zmarzły Staw w końcu wygląda adekwatnie do swojej nazwy.

Podejście do Koziej Dolinki zimą

Kozia Dolinka zimą

Do Koziej Dolinki raczej dzisiaj nie zajrzy słońce. Toteż po ciepłe promyki trzeba się jeszcze trochę wyżej pofatygować.

Zadni Granat zimą

Trochę za mało śniegu pod raki, a bez raków ślisko. Uroki początków zimy ;) Podejście na Zadni Granat jest jednak po prostu dreptankiem. Całkiem zrozumiałe, dlaczego jest całkiem popularnym zimowym celem.

Zadni Granat zimą

Zadni Granat zimą

Podejście na Zadni Granat

Podejście na Zadni Granat

Czarny Staw na wpół zimowy.

Zamarzła Turnia

A nad Liptowem z kolei wiszą chmury.

Zadni Granat zimą

I meldujemy się na Zadnim Granacie. Widoczność wymarzona, w okolicy ktoś tam się kręci, ale na wierzchołku pusto, więc możemy się rozsiąść i załapać się na listopadowe słońce.

Zadni Granat zimą
Kozi Wierch, Kozie Czuby, Zamarła Turnia, Mały Kozi Wierch

Dolina Pięciu Stawów Polskich

Dolina Pięciu Stawów opustoszała - wystarczy, że schronisko w remoncie i już mniej przyciąga ;)

Zadni Granat zimą
Żółta Turnia, Pośredni Granat



Zadni Granat zimą
Szeroka Jaworzyńska i Lodowy Szczyt



Listopadowe dni są krótkie, toteż czas się zwijać. Niestety tą samą drogą.

Wierch pod Fajki
Wierch pod Fajki

Granaty

Ostatni rzut okiem na nasz dzisiejszy cel i kierujemy się w doliny.

Przełęcz między Kopami

Zachód na Przełęczy między Kopami

Zachód na Przełęczy między Kopami

Na Karczmisku łapie nas niezwykle urokliwy zachód słońca.

Dolina Jaworzynka - zachód słońca

Schodzimy Jaworzynką w świetle czołówek. Dookoła nas pięknie błyszczący śnieg - jest więc i mróz. Pierwotnie mieliśmy dojść tego dnia do Schroniska w Chochołowskiej, ale chęci jakoś się ulotniły ;) Trochę ciężko nam jest znaleźć nocleg (mimo, że to listopad i mało jest turystów, znacznie jest też mniej czynnych noclegowni). W rezultacie trochę fuksem udaje nam się znaleźć nocleg u wylotu Kościeliskiej. Jesteśmy oczywiście jedynymi gośćmi w Hajduku, a gospodarz specjalnie dla nas mocniej hajcuje :)


TRASA II DZIEŃ:
Kiry -> Dolina Kościeliska -> Iwaniacka Przełęcz -> Suchy Wierch Ornaczański -> powrót tą samą drogą
Wierchporoniec -> Rusinowa Polana -> Wierchporoniec


Następnego dnia rodzi się problem. Okazuje się, że buty Sebastiana odmówiły posłuszeństwa i postanowiły się rozstać na zawsze ze swoimi podeszwami. Kiepsko nam też idzie z wczesną pobudką.
W końcu wytaczamy się z Hajduka i ruszamy w drogę, mroźną Doliną Kościeliską.

Wyżnia Kira Miętusia

Nie było nas w Kościeliskiej dość czasu, toteż pierwszy raz widzimy na żywo skutki halnego z 2013 roku. Robi wrażenie, niestety. Szkody są trochę bardziej widoczne niż myślałam - tyle pięknych lasków pozostało w pamięci...

Kościeliska po halnym

Ścieżka nad Reglami do Doliny Chochołowskiej ciągle jeszcze zamknięta.

Polana Pisana

Na Polanie Pisanej zamarza mi aparat. Ogólnie, podczas tej wycieczki jakoś szwankuje - niezbyt chce się pogodzić z powrotem zimy ;)

Po herbatce w schronisku ruszamy w stronę Ornaków.

Dolina Chochołowska

Widok z Suchego Wierchu Ornaczańskiego

W rezultacie docieramy tylko na Suchy Wierch Ornaczański. Postanawiamy chwilę posiedzieć i wrócić do Sebastiana, który czeka na nas w schronisku.

Kominiarski Wierch

Na Kominiarskim jeszcze jesiennie. Przyjemnie popatrzeć!

Bystra i Błyszcz
Bystra i Błyszcz

Ornak
Ornak

Dolina Tomanowa i Tomanowa Przełęcz
Dolina Tomanowa i Tomanowa Przełęcz

Polana Pisana
Polana Pisana

Nasz pośpiech ku wylotowi doliny spowodowany jest pomysłem odwiedzenia jeszcze przed zachodem słońca miejsca z dobrą panoramą na Tatry Wysokie.
Docieramy więc na Wierchporoniec. Czas nas goni - zachód powoli już się zaczyna...



Szeroka Jaworzyńska
Szeroka Jaworzyńska

Od Jagnięcego po Lodowy

Tatry Bielskie
Tatry Bielskie

Lodowy Szczyt
Lodowy Szczyt

Wierchporoniec - Rusiowa Polana

Rusinowa Polana

W rezultacie na Rusinową docieramy faktycznie trochę za późno.

Rusinowa Polana

Zachodzące słońce odbija się jeszcze od szczytów, które wydają się być wyjątkowo jasne na tle ciemnego nieba. Ten zachód jakoś wyjątkowo zapada mi w pamięci, chociaż niestety zdjęcia nie oddają jego uroku :)

Rusinowa Polana

Tatry Bielskie


Drogę powrotną pokonujemy w ciemnicy. Las jakoś tym razem nie straszy, ale mróz trochę dokucza.
Po pół godzinie meldujemy się w cieplutkim aucie. Tym akcentem żegnamy się z Tatrami na dłuższy czas:-)